Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mia Sheridan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mia Sheridan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

# 60. „Calder. Narodziny Odwagi” - Mia Sheridan

Mia Sheridan, do niedawna jeszcze nieznana w naszym kraju, w ostatnim czasie podbija serca polskich czytelniczek. Autorka z wielkim sukcesem wdarła się na nasz rynek księgarski. Jej powieści są niezwykle klimatyczne i pełne wzruszeń. Swoją serię „Sign of Love”, Mia zapoczątkowała w 2013 roku, wydając debiutancką powieść, zatytułowaną „Leo”. Książka przypadła do gustu Amerykankom, a autorka sukcesywnie zaczęła wydawać kolejne powieści z tej serii. Jej powieść „Bez słów” jeszcze niedawno odniosła wielki sukces na polskim rynku wydawniczym. Moją krótką recenzję na podstawie anglojęzycznej wersji znajdziecie tutaj. Krótko po niej w naszych księgarniach, miałyśmy przyjemność zaopatrzyć się w kolejną - „Stinger. Żądło namiętności” , o której również pisałam na swoim blogu tutaj. Obecnie mam przyjemność podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat ostatnio wydanej u nas powieści Mii, zatytułowanej „Calder. Narodziny odwagi.”

Krótko na temat fabuły.

Na samym wstępie, autorka przytacza Legendę o Wodniku, co sugeruje, że ten znak zodiaku będzie motywem przewodnim całej powieści. Jeśli czytaliście przeprowadzony przeze mnie jakiś czas temu wywiad z Mią Sheridan (jeśli nie, znajdziecie go tutaj), zapewne wiecie, iż Mia w swoich powieściach próbuje wykreować postaci, które charakteryzują się cechami przypisywanymi danemu znakowi zodiaku i stawia na ich drodze życiowej różne przeciwności. Autorka dobrze się bawi, starając się dokonać dogłębnej analizy psychologicznej swoich bohaterów w obliczu trudów oraz w czasie prób ich przezwyciężania.

Calder jest bohaterem stworzonym na wzór legendarnego Ganimenedesa, który był czczony jako Wodnik. Nasz bohater mieszka i wychowuje się w zamkniętej społeczności, w sekcie, gdzie każdy jej członek ma swoje własne miejsce i nikt nie ma prawa liczyć na to, że zajmie wyższe stanowisko. Wszyscy jej członkowie mają swoje zadania, które wykonują bez szemrania. Nie kontaktują się ze światem zewnętrznym. Tylko przywódcy mają prawo wychodzić poza zamkniętą posiadłość. Calder również miał swoje zadanie, gdyż został mianowany nosicielem wody. Jako mały chłopiec głęboko wierzył w nauki swojego przywódcy, Hektora. Dlatego kiedy poznał małą Eden był przekonany, że jej przeznaczeniem jest zostać żoną Hektora i matką wszystkich współwyznawców, która wraz z mężem poprowadzi ich do krainy szczęścia, do Elizjum.

Jednak z biegiem czasu Calder zauważa w Eden kobietę, której zaczyna pożądać i w której się zakochuje. Od tej chwili ten młody mężczyzna toczy nieustanną walkę pomiędzy tym w co wierzy, a tym czego pragnie. Jak się ta walka zakończy? Przekonajcie się sami, sięgając po lekturę powieści Mii Sheridan „Calder. Narodziny odwagi”.

Powieść pełna wzruszeń.

Mia Sheridan jest znana czytelnikom z tego, iż jej powieści są pełne wzruszeń i nostalgii. Nie brakuje tego również w „Calderze.” Zagłębiając się w fabułę, czytelnik na równi z bohaterami przeżywa chwile bólu, tęsknoty oraz zwątpień, gdyż postaci są tak doskonale wykreowane, że bez trudu możemy się z nimi utożsamiać.

Chylę czoła przed autorką za pomysł umieszczenia akcji w takiej a nie innej scenerii. Ze zgrozą w sercu czytałam o warunkach, w jakich żyją członkowie sekty, pięknie nazwanej przez Hektora Arkadią. Ze wściekłością czytałam o jawnej niesprawiedliwości, jaka w niej panuje. No bo do czegóż to podobne, że zwykli robotnicy żyją w skrajnej nędzy i mogą korzystać tylko z plonów ziemi, a przywódcy mogą korzystać z cywilizowanego świata i z jego dóbr? Jakież emocje czułam, czytając kazania Hektora, który twierdził, że jest ojcem wszystkich członków zgromadzenia, że jest prorokiem, a jego słowa są święte i należy postępować zgodnie z jego widzimisię! Mało tego! Ten człowiek stworzył swoją własną „Świętą księgę”, którą kazał wszystkim czytać tak jak wielu ludzi czyta „Biblię” czy „Koran”. Cała społeczność Arkadii musiała się podporządkować jego woli... Hektor natomiast mógł ich chwalić lub, jeśli w jego mniemaniu zasłużyli na karę, karać, skazując na ból fizyczny i poniżając...

Podsumowanie

Mia Sheridan, moim skromnym zdaniem, jest mistrzynią słowa pisanego. Jej powieści są cudowne! Są doskonale przemyślane od początku do końca. W przypadku „Caldera” już sam prolog wywołał u mnie ogromne zainteresowanie i wprost wbił mnie w fotel. Nie mogłam się oderwać od książki, gdyż przez cały czas miałam nadzieję, że dowiem się w końcu co się stało i dlaczego. Zakończenie natomiast sprawiło, że rozpadłam się na kawałki, a pozbieram się w całość zapewne dopiero po przeczytaniu drugiej części.

Mia Sheridan zastosowała tu narrację pierwszoosobową i oddała w ten sposób głos obojgu bohaterom, dzieląc powieść i przeplatając ją rozdziałami poświęconymi każdemu z nich. Czytelnik z pierwszej ręki dowiaduje się o kolejnych wydarzeniach z życia Caldera i Eden, poznaje ich myśli, odczucia oraz motywy, jakimi się kierują, próbując pokonać przeciwności losu. Dzięki temu zabiegowi autorka dokonała głębokiej analizy psychologicznej kreowanych przez siebie postaci, a czytelnik łatwo może się z nimi utożsamiać.

Calder. Narodziny odwagi” jest przepiękną powieścią o miłości. Jednak znajdziecie w niej nie tylko to. Jest to również wspaniała opowieść, ukazująca życie w zamkniętej społeczności, zdominowanej przez samozwańczego przywódcę i guru. Z pierwszoosobowej relacji dwójki głównych bohaterów, dowiecie się jak to jest, kiedy człowiek poddawany jest przysłowiowemu praniu mózgu do tego stopnia, że godzi się na jawną niesprawiedliwość, która panuje w sekcie. Z zapartym tchem będziecie śledzić proces dojrzewania Caldera i Eden, kiedy zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że zostali ograbieni z życia i własnej tożsamości, i podejmują decyzję o ucieczce oraz kiedy postanawiają walczyć o wspólną przyszłość.

Powieść Mii Sheridan już od pierwszej strony wzbudza zainteresowanie. Czytelnik nie jest w stanie odciąć się emocjonalnie od opisywanych w niej wydarzeń. Przygotujcie się na to, iż w trakcie lektury „Caldera...” poczujecie całą gamę emocji – od wzruszenia po szok, od zaskoczenia po nienawiść i niechęć. Przygotujcie się na to, iż nie będziecie w stanie oderwać się od tej historii, póki nie przeczytacie ostatniej strony... A po zakończeniu pozostaniecie z uczuciem niedosytu i z niecierpliwością będziecie oczekiwać kolejnej części, która niebawem pojawi się w naszych księgarniach.

Gorąco polecam!

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Septem oraz Grupie Wydawniczej Helion.


Moja ocena: 6/6
Autor: Mia Sheridan
Gatunek: Literatura kobieca
Wydawnictwo: Septem
Ilość stron: 373
Data wydania: 15-06-2016
Nr ISBN: 978-83-283-2027-7

niedziela, 8 maja 2016

Wyniki konkursu z Mią Sheridan



Kochani, nadszedł dzień ogłoszenia wyników konkursu z Mią Sheridan. Przypomnę zasady, według których się bawiliśmy. Oto co należało zrobić, aby grać o dwie książki autorstwa Mii Sheridan – polskie wydanie „Stinger. Żądło namiętności” oraz jedną z dziewięciu amerykańskich powieści naszej kochanej autorki, którą sama osobiście podpisze i wyśle do zwycięzcy:

  1. Przede wszystkim zgłosić chęć do udziału w konkursie.
  2. Być obserwatorem mojego bloga lub/i polubić mój profil na Facebooku.
  3. Udostępnić baner konkursowy podlinkowany do tego postu na swoim blogu/Facebooku/Google+
  4. Opublikować w komentarzu na blogu lub wysłać na mój adres mailowy (jokoaska@gmail.com) jeden przepis na tradycyjną polską potrawę. Jeśli wyślesz ją na maila w punkcie czwartym zgłoszenia zaznacz, że Twoja propozycja została wysłana na moją skrzynkę pocztową.
  5. Wpisać tytuł amerykańskiego wydania jednej z dziewięciu powieści Mii Sheridan, którą chcielibyście otrzymać od autorki.

W konkursie wzięły udział trzy osoby:
      1. Dagmara Janik, która podzieliła się z Mią przepisem na prażuchy ze skwarkami.
      2. Paulina, która podzieliła się przepisem na placuszki jabłkowe.
      3. Wiktoria Guziewicz, która przekazała Mii przepis na gołąbki w sosie pomidorowym.

A oto wiadomość od Mii Sheridan:

Hi there!! Okay, we made the recipes and had so much fun! The one that my kids and I loved the best - although we actually did love them ALL was the Apple Pikelets!! (Recipe # 2). :D

Thanks so much to all who entered. I will definitely be making these again. <3

xx! Mia

Już Wam mówię/piszę o co chodzi. :) Mia pisze, że wraz z dziećmi przygotowała dania według wszystkich trzech przepisów. W czasie pracy świetnie się z dziećmi bawiła, a najbardziej im wszystkim smakowały... Uwaga!... PLACUSZKI JABŁKOWE!!!!
Mia dziękuje wszystkim, którzy wzięli udział w zabawie, a Wasze przepisy zagoszczą w jej kuchni.
Xx to oczywiście całusy. :)

Ogłaszam więc wszem i wobec, że zwyciężyła PAULINA, która podbiła serca rodziny Mii swoim przepisem na placuszki jabłkowe. Dodam tu od siebie, że ja również zrobiłam te placuszki i są przepyszne!

Paulino, proszę o przesłanie swojego adresu na mój adres mailowy jokoaska@gmail.com. Twoje dane, oczywiście, prześlę do Mii Sheridan, która zadedykuje wybraną przez Ciebie powieść w amerykańskim wydaniu („Midnight Lily”) i wyśle ją bezpośrednio do Ciebie. Natomiast ja, autorka bloga Literacki Świat JoKo, w ciągu trzech dni od otrzymania od Ciebie danych udam się na pocztę i wyślę polskie wydanie „Stinger. Żądło namiętności”.

Jeszcze raz gratuluję i zapraszam wszystkich na kolejne dwa konkursy, które niebawem ogłoszę. W jednym z nich będzie można wygrać „Stinger. Żądło namiętności” oraz „Calder. Narodziny odwagi”, które ufundowała Grupa Wydawnicza Helion. W drugim do wygrania będą dwa egzemplarze „Uczulonej na wino”, które ufundowała autorka, Izabela Jagosz.


niedziela, 10 kwietnia 2016

Konkurs z Mią Sheridan

 
Kochani, mam nadzieję, że wywiad z Mią Sheridan Wam się spodobał. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji, aby się z nim zapoznać, zapraszam do czytania. Znajdziecie go tutaj.

Przeczytaliście już? Zapraszam Was więc do wzięcia udziału w konkursie. 
 
WYGRAJ „STINGER. ŻĄDŁO NAMIĘTNOŚCI”

ORAZ

WYBRANĄ POWIEŚĆ MII SHERIDAN

Z AUTOGRAFEM!!

Tak! Możecie wybrać jedną z dziewięciu powieści Mii Sheridan (wersja anglojęzyczna), którą autorka osobiście wyśle do zwycięzcy ze specjalną dedykacją! Dodatkowo zwycięzca konkursu otrzyma egzemplarz polskiego wydania „Stinger. Żądło namiętności”, który ufundowała Grupa Wydawnicza Helion S.A.


Konkurs jest powiązany z przeprowadzonym przeze mnie wywiadem z autorką, a konkretnie z punktem 17. Mia Sheridan chciałaby poznać polską kuchnię. Wasze zadanie polega więc na tym, aby zaproponować Mii przepis na tradycyjną polską potrawę. Możecie to zrobić w komentarzu pod postem konkursowym lub przesłać go na mój adres mailowy: jokoaska@gmail.com. Od Was zależy, w jakiej formie to zrobicie. Może to być sam przepis z opisem krok po kroku jak potrawę przygotować. Możecie też dodać zdjęcia gotowego dania. Ja Wasze propozycje przetłumaczę i wyślę do Mii, która wybierze zwycięzcę.


A oto co powinnaś/powinieneś zrobić, aby wygrać:
  1. Przede wszystkim zgłosić chęć do udziału w konkursie.
  2. Być obserwatorem mojego bloga lub/i polubić mój profil na Facebooku.
  3. Udostępnić baner konkursowy podlinkowany do tego postu na swoim blogu/Facebooku/Google+
  4. Opublikować w komentarzu na blogu lub wysłać na mój adres mailowy (jokoaska@gmail.com) jeden przepis na tradycyjną polską potrawę. Jeśli wyślesz ją na maila w punkcie czwartym zgłoszenia zaznacz, że Twoja propozycja została wysłana na moją skrzynkę pocztową.
  5. Wpisać tytuł amerykańskiego wydania jednej z dziewięciu powieści Mii Sheridan, którą chcielibyście otrzymać od autorki.

Możecie się zgłaszać do niedzieli 24 kwietnia włącznie!
Wyniki 8 maja na blogu, gdyż ja muszę mieć czas na tłumaczenie Waszych propozycji, a Mia musi je wypróbować.

REGULAMIN KONKURSU:

        1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Literacki Świat JoKo.

        2. Nagrodą są książki. „Stinger. Żądło namiętności” zostało ufundowane przez Grupę Wydawniczą Helion S.A., natomiast Mia Sheridan ufundowała jedną ze swoich dziewięciu powieści (wydanie amerykańskie), którą zwycięzca wybierze. Listę dotychczas wydanych książek Mii Sheridan znajdziecie w wywiadzie (pkt. 4) lub na goodreads.com.

        3. Konkurs trwa od 10.04.2016 r. do 24.04.2016 r. do godz. 23.59.

        4. Zgłoszenia zamieszczamy w komentarzu pod postem konkursowym na blogu
        Literacki Świat JoKo. Przepis możecie zostawić również w komentarzu lub wysłać na adres mailowy jokoaska@gmail.com.

        5. W konkursie mogą brać udział osoby mieszkające na terenie Polski, nie wysyłam nagród za granicę.

        6. Zwycięzcę osobiście wybierze Mia Sheridan. Zwycięzca będzie jeden. 
         
        7. Nieprawidłowe zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. 

        8. Wyniki zostaną ogłoszone 8 maja 2016 roku. 

        9. Czas nadesłania adresu do wysyłki to 5 dni od dnia ogłoszenia Zwycięzcy. W przypadku braku odzewu nastąpi ponowne wyłonienie Zwycięzcy. 

        10. Dane niezbędne do wysyłki należy kierować na adres e-mail: jokoaska@gmail.com.
         
        11. Autorka bloga Literacki Świat JoKo zobowiązuje się przestrzegać ustawy o ochronie danych osobowych i nie udostępniać publicznie danych teleadresowych podanych przez Zwycięzcę.

        12. Autorka bloga informuje, że „Stinger. Żądło namiętności” wyśle do Zwycięzcy w ciągu trzech dni od otrzymania adresu Zwycięzcy. Natomiast amerykańskie wydanie jednej wybranej powieści, zostanie opatrzone imienną dedykacją i autografem autorki, i wysłane osobiście przez Mię Sheridan na podany adres Zwycięzcy.

        12. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).

        13. Udział w konkursie oznacza akceptację niniejszego regulaminu.

Wygląd zgłoszenia:

Zgłaszam się. 
Obserwuję jako/ Lubię na Facebooku jako:
Udostępniam baner (link):
Proponuję przepis lub informacja o wysłaniu go na adres mailowy:
Wybieram książkę:


Uczestnikom życzę powodzenia!

sobota, 9 kwietnia 2016

Wywiad z Mią Sheridan, autorką „Stinger. Żądło namiętności” oraz „Bez słów”

Amerykańska pisarka, autorka poczytnych książek z gatunku romance. W ostatnim czasie zdobyła tytuł Bestseller Author New York Times, USA Today, a Wall Street Journal. Mia mieszka w Cincinnati, w Ohio z mężem. Mają czworo dzieci.
Mię możecie spotkać na jej stronie internetowej http://miasheridan.com/ lub na Facebooku https://www.facebook.com/miasheridanauthor



  1. Witaj, Mia. Przede wszystkim chciałabym Ci podziękować za to, że zgodziłaś się udzielić wywiadu dla polskich czytelników. Twoje książki są takie wspaniałe!

    Bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo je doceniam.

  2. Skąd pochodzisz i gdzie mieszkasz?

    Pochodzę z San Francisco w Kalifornii, ale obecnie mieszkam w Cincinnati, w stanie Ohio.

  3. Powiedz nam coś o sobie. Coś czego czytelnicy jeszcze o Tobie nie wiedzą.
      1. Jestem z natury wstydliwa i naprawdę nie lubię być w centrum zainteresowania.
      2. Uwielbiam tworzyć (kocham kreatywność) – dekorować, projektować, przemeblowywać, malować.
      3. Jestem matką i każdego dnia robię wiele rzeczy typowych dla matek!
  1. Od niedawna w Polsce możemy przeczytać dwie Twoje powieści „Stinger” oraz „Bez słów”. (Co jest wręcz cudowne!) Jednak nie są to Twoje pierwsze ani jedyne książki. Możesz wymienić je wszystkie po kolei – od pierwszej do ostatniej – oraz przybliżyć daty ich wydania w USA?

    1) „Leo” - marzec 2013
    2) „Leo's Chance” - czerwiec 2013
    3) „Stinger” - sierpień 2013
    4) „Archer's Voice” („Bez słów”) - styczeń 2014
    5) „Becoming Calder” („Calder. Narodziny odwagi”) - sierpień 2014
    6) „Finding Eden” („Eden. Nowy początek”) - sierpień 2014
    7) „Kyland” - styczeń 2015
    8) „Grayson's Vow” - sierpień 2015
    9) „Midnight Lily” - marzec 2016
  1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem?

    Swoją karierę pisarską rozpoczęłam po traumatycznych przeżyciach. Niespełna cztery lata temu, będąc w trzydziestym siódmym tygodniu ciąży, straciłam córeczkę. Zaczęłam pisać bloga o tym, czego właśnie doświadczyłam. Pisałam głównie o swoim bólu i rozpaczy, i udostępniałam to głównie rodzinie i przyjaciołom. Większość z nich stwierdziła, że powinnam napisać o tym powieść. Nie byłam wtedy gotowa, aby pisać książkę o własnej stracie. Zresztą, nadal nie jestem na to gotowa. Jednak czytałam wiele romansów. Zawsze lubiłam ten gatunek literacki, więc zdecydowałam się z tym zmierzyć. Jak się okazało, to był świetny pomysł. Oddałam mu się całkowicie. Uznałam, że jest wspaniały sposób, aby skierować na inne tory przytłaczające mnie emocje, z którymi nie mogłam sobie poradzić oraz na zachowanie bezpiecznego dystansu od tego, co mnie spotkało.

  2. Skąd czerpiesz inspirację? Skąd bierzesz pomysły na swoje książki?

    Znikąd i z wszystkiego dookoła! Inspirację czerpię z piosenek, bilbordów, z przypadkowych pomysłów, które rodzą się w mojej głowie, z historii, które słyszę w wiadomościach. Sama rozumiesz!

  3. Pomówmy o powieści „Bez słów”. Jak wpadłaś na jej pomysł? Dlaczego postanowiłaś stworzyć bohatera takiego jak Archer Hale?

    Przeczytałam trzy albo cztery książki pod rząd, w których bohaterzy byli stworzeni na jedno kopyto i poczułam, że pragnę spróbować czegoś naprawdę nowego – stworzyć całkiem innego, powiem nawet wyjątkowego, bohatera dla tego gatunku literackiego. Najpierw wpadłam na pomysł wprowadzenia do mojej powieści tematu niepełnosprawności i wkrótce miałam w głowie pełną wizję Archera Hale'a... zamkniętego w sobie, skrytego, wstydliwego, słodkiego i desperacko pragnącego miłości człowieka, który nie wierzy, że kiedykolwiek jej dozna. W taki oto sposób mogę wytłumaczyć genezę tej książki. Później ten pomysł, ot tak po prostu, ubrałam w odpowiednie słowa.

  4. Przedstawię Ci teraz mój ulubiony cytat z „Archer's Voice”:

    I'm afraid to love you. I'm afraid that you'll leave and that I'll go back to being alone again. Only it will be a hundred times worse because I'll know what I'm missing. I can't…” He sucked in a shaky breath. “I want to be able to love you more than I fear losing you, and I don't know how. Teach me, Bree. Please teach me. Don't let me destroy this.” 
     
    (Nie mam jeszcze polskiego wydania tej powieści, więc postaram się go sama przetłumaczyć. Nie wiem... powinnam mieć na to Twoją zgodę? Mogę to zrobić?)
    A Ty? Masz jakiś ulubiony cytat lub wątek z tejże właśnie książki?

    Oczywiście, że możesz! I dziękuję, że nie tylko chcesz to zrobić, ale że o to zapytałaś.
    O rety, nie wiem, czy potrafię sobie tak na zawołanie przypomnieć jakiś cytat. (Śmiech) No dobra, zastanówmy się. Może ten: „I knew I loved her – fiercely and with every part of my heart, even the broken parts, even the parts that felt unworthy and without value. And maybe those parts most of all.”

    Tłumaczenie pierwszego fragmentu (moje autorskie, że tak się wyrażę):
    Boję się ciebie pokochać. Boję się, że kiedyś odejdziesz i znowu zostanę sam. Tylko, że to będzie dla mnie sto razy gorsze, ponieważ będę wiedział co utraciłem. Nie potrafię... - Westchnął. - Chciałbym, żeby moja miłość do ciebie była silniejsza od strachu, ale nie wiem jak to zrobić. Naucz mnie, Bree. Proszę, naucz mnie tego. Nie pozwól mi tego zniszczyć.”
    Tłumaczenie cytatu, Mii:
    Wiedziałem, że ją kochałem – jak wariat i całym sercem. Może nawet najbardziej tą złamaną i nic nie wartą częścią.”

  5. Przejdźmy teraz na chwilę do Stingera. No proszę... studentka prawa i gwiazda porno? Skąd ten pomysł?

    W Stingerze chciałam przedstawić coś w rodzaju całkowitego odkupienia win i przemiany mężczyzny, z którym żadna kobieta nie chce mieć nic wspólnego, w faceta, z którego każda kobieta może być dumna. Chciałam pokazać, że każdy ma w sobie potencjał na bohatera.
  6. Część „Stingera” jest napisana w formie kryminału. Sądzę, że jest to świetny pomysł na poprowadzenie fabuły. Planowałaś to od początku prac nad tą powieścią?

    Tak. Chciałam, żeby Grace i Carson po pewnym czasie spotkali się w całkiem innych okolicznościach, niż wtedy, gdy się poznali.

  7. W kwietniu w Polsce zostanie wydana Twoja kolejna książka - „Calder. Narodziny odwagi”. W maju polscy czytelnicy będą mogli sięgnąć po „Eden. Nowy początek”. W jaki sposób zapowiedziałabyś te dwie powieści? Czego czytelnik ma się spodziewać w trakcie ich lektury?

    Calder” i „Eden” są chyba moimi najbardziej emocjonalnymi powieściami. Mówią o tematyce, która zmusi czytelnika do zaakceptowania świadomości, że istnieje też inny „świat”, niż ten który znają. Sądzę, że po kilku pierwszych rozdziałach ta historia wciągnie czytelników bez reszty, ponieważ trudno im będzie obserwować miejsce, w którym mieszkają bohaterowie oraz ich tryb życia. Spośród wszystkich stworzonych przeze mnie bohaterów, najbardziej podziwiam właśnie tę dwójkę – Caldera i Eden.

  8. Lew, Skorpion, Byk, Wodnik, Waga, Panna to znaki zodiaku. Wszystkie są motywem przewodnim Twoich powieści. Skąd ten pomysł?

    Pomyślałam, że to może być bardzo interesujące, jeśli stworzę postaci zgodne z charakterystyką danego znaku zodiaku i postawię na ich drodze wiele przeciwności. Co zrobią i w jaki sposób będą walczyć, aby je pokonać i wieść jak najlepsze życie? Jak to będzie wyglądało? Każda z moich książek w jakiś sposób odpowiada na powyższe pytania.

  9. Z Twoich powieści posiadam „Leo”, „Leo's Chance”, „Stinger”, „Finding Eden” oraz „Kyland”... Wszystkie je kupiłam na amazonie jako ebooki na kindle. Każda z nich kosztowała chyba, o ile dobrze sobie przypominam, 0,99 $. Najpierw przeczytałam obydwie części „Leo”, a później „Stingera”. Są przepiękne. „Archer's Voice” („Bez słów”) jest fenomenalna! A „Kyland”! Uwielbiam ją! Muszę Ci się przyznać, Kochana, że tę ostatnią postanowiłam przełożyć na język polski... ot tak, dla siebie i sióstr (nie znają angielskiego). Mia, „Kyland” to przepiękna historia! W ogóle Twoi bohaterowie są wspaniali i tacy realistyczni! Powiedz nam, że wszystkie Twoje powieści zostaną wydane w Polsce. Której jeszcze możemy się spodziewać w polskich księgarniach po „Calderze” oraz po „Eden”? Wiesz już może coś na ten temat?

    Dziękuję bardzo! Nie jestem pewna, czy pozostałe moje książki zostaną wydane w Polsce („Greyson's Vow” oraz „Midnight Lily”), ale mam nadzieję, że cała seria trafi do polskich czytelników.

  10. Porozmawiajmy teraz o Twoich pradziadkach – w naszych wcześniejszych rozmowach wspomniałaś, że w 1/4 jesteś Polką. Skąd pochodzili? Gdzie mieszkali, będąc jeszcze w Polsce?

    Ah! Pamiętałaś! (uśmiech) Tak, moi pradziadkowie w stu procentach byli Polakami i nie potrafili powiedzieć ani słowa po angielsku. Prawdę mówiąc, nie wiem, gdzie się urodzili i mieszkali, ale nazywali się Wiechniak. (uśmiech)

  11. Znasz jakieś polskie tradycje?

    Nie znam polskich tradycji samych w sobie, ale pamiętam jak moja babcia robiła pierogi i kiełbasę według przepisów prababci. UWIELBIAŁAM je. Robiła jeszcze coś z kiszonej kapusty, ale tego akurat nie lubiłam. (śmiech)

  12. Byłaś już kiedyś w Polsce?

    Jeszcze nie, ale pragnęłabym kiedyś ją odwiedzić.

  13. Masz jakieś ulubione polskie potrawy?

    Ups – przed chwilą odpowiedziałam na to pytanie! Ale wiesz co? Chyba powinnam spróbować jakichś innych dań! Jakieś propozycje? (śmiech)

  14. Znasz jakieś polskie słowa?

    Nie, ale chciałabym znać choć kilka!

  15. Mogę umieszczać na moim blogu wpisy dotyczące Twoich nowych książek? Tłumaczenia opisów i przełożone przeze mnie cytaty, fragmenty najnowszych powieści?

    Oczywiście!

  16. Możesz zdradzić polskim czytelnikom, kim (jaka) jest Mia Sheridan w życiu prywatnym? Jakie masz zainteresowania, opowiedz nam o swoich ulubionych książkach, autorach, o swojej pracy?

    Jestem żoną i matką, więc przez większą część dnia robię to, co zwykle robi większość z Was. (śmiech) Przygotowuję posiłki, piorę, prasuję, przerywam kłótnie własnych dzieci (wrrr!) i próbuję wykraść choć trochę czasu sam na sam z mężem. W wolnych chwilach lubię czytać (moim ulubionym gatunkiem są i już zawsze pozostaną romanse), oglądać filmy (uwielbiam filmy trzymające w napięciu). Lubię też odnawiać meble, które kupuję na aukcjach za tanie pieniądze i przemieniam je w prawdziwe cudeńka. Jestem dumna z każdej rzeczy, którą kupiłam, odnowiłam i umieściłam w swoim domu.

  17. Możesz nam powiedzieć coś więcej o swoich pozostałych książkach? (Tematyka, bohaterowie)

    Sądzę, że w moich pozostałych powieściach znajdziecie realnych (realistycznych) bohaterów, zmagających się z cierpieniem i traumą, które mogłoby przeżywać wielu z nas. Nie jestem zainteresowana pisaniem o gwiazdach rocka, gwiazdach Hollywood czy milionerach. Uwielbiam pisać o tajemniczych samotnikach, których nie brakuje wokół nas, o dzieciach dorastających w rodzinach zastępczych, o facecie próbującym wybaczyć sobie własne błędy, albo o dorastającym w ubóstwie chłopaku, który marzy o lepszym życiu. To są historie, które chcę opowiadać czytelnikom.

  18. Możesz nam zdradzić nad czym teraz pracujesz?


    Aktualnie pracuję nad dziesiątą powieścią serii Znaki miłości, zainspirowaną przez Byka.

  19. Dziękuję, Mio, za poświęcony mi czas.

    Ależ nie ma za co! To ja dziękuję!!


    Kochani, wyczekujcie konkursu z Mią Sheridan i jej książkami! 


# 55. Czy w życiu można wszystko zaplanować? „Stinger. Żądło namiętności” - Mia Sheridan

Nawet nie wiecie jak bardzo wyczekiwałam przesyłki z Wydawnictwa Helion. Kiedy wreszcie do moich drzwi zapukał listonosz z niewielką paczuszką, miałam chęć go ucałować i wyściskać. Oczywiście nie zrobiłam tego, bo biedak by sobie pomyślał, że jestem jakąś wariatką i w przyszłości mógłby omijać mój dom szerokim łukiem. A co było w tej paczuszce? Oczywiście, „Stinger. Żądło namiętności” autorstwa Mii Sheridan – powieść, którą dawno temu czytałam w oryginale, ale z ogromną przyjemnością przeczytałam ją jeszcze raz w naszym rodzimym języku. Musiałam, po prostu musiałam przeczytać ją jeszcze raz, aby przypomnieć sobie bohaterów i fabułę, aby móc ją dla Was zrecenzować. Uwielbiam tę autorkę. Stąd moja wielka ekscytacja.
O fabule słów kilka.
Główna bohaterka, Grace Hamilton, przybywa do Las Vegas na konferencję studentów prawa. Przewrotny los sprawia, że poznaje tam mężczyznę, który przyprawia ją szybsze bicie serca. To Carson Stinger, gwiazda filmów porno, biorący udział w targach branży erotycznej. Młoda prawniczka i gwiazda porno? Ciekawa kombinacja charakterów. Zwłaszcza, że Grace ma zaplanowane całe życie. Chce być prawniczką, współżyć tylko z trzema facetami, a ostatni z nich ma zostać jej mężem. Carson Stinger burzy wszystkie jej postanowienia. Kilka godzin, które wspólnie spędzają zamknięci w zepsutej windzie, odmieni całe jej życie. Przede wszystkim zrobi coś niespodziewanego. Mianowicie spędzi kilka nocy z Carsonem. Nie spodziewa się jednak, że gwiazda porno skradnie jej serce i sprawi, że jej dotychczas poukładane życie nie jest już takie pociągające.
W czasie krótkiego i płomiennego romansu, okazuje się, że Carson ma wrażliwe serce, które skrywa pod maską. Najpierw pomaga jej pokonać atak paniki w zamkniętej windzie – próbuje odwrócić jej uwagę śpiewem, a później okazuje się niezwykle wrażliwym mężczyzną, wyczulonym na potrzeby partnerki.
Sielanka jednak nie trwa długo i oboje wracają do swoich domów. Oboje nie potrafią zapomnieć o wspólnie spędzonych chwilach w Las Vegas. Oboje zmieniają... no właśnie... co? O tym przekonajcie się sami.
Bohaterowie.
Mia Sheridan, po raz kolejny, stworzyła wspaniałych bohaterów. Niesztampowych choćby dlatego, że połączenie prawniczki i gwiazdy porno już samo w sobie jest bardzo nietypowe i oryginalne. Autorka pokazała, że przeciwieństwa potrafią się przyciągać – dwa różne światy, dwie zupełnie różne osobowości, pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego nieświadomie dążą do tego, aby się w przyszłości połączyć. A czy im się to uda? Nie zwlekajcie za długo z lekturą, aby się tego dowiedzieć.
Mia Sheridan bardzo dobrze zbudowała portrety psychologiczne głównych bohaterów. Czytelnik poznaje ich myśli i uczucia z tzw. pierwszej ręki, gdyż autorka każdy rozdział podzieliła w taki sposób, żeby oddać im głos. Wprowadziła narrację pierwszoosobową, co pozwala poznać motywy zachowań Grace oraz Stingera.
Zwykły romans czy powieść z przesłaniem?
Okładka i podtytuł (którego, prawdę mówiąc, nie ma w oryginalnym wydaniu) sugerują raczej, że dostajemy do ręki lekki romans na jeden wieczór. Nic bardziej mylnego! Romans jest, owszem. Nawet bardzo namiętny, jeśli mam być szczera. Jednak w tej powieści to nie romans jest najważniejszy. Wytrawny czytelnik potrafi się doszukać drugiego dna. Otóż, autorka chce nam przekazać, że każdy może się zmienić, że w każdym tkwi potencjał na zostanie bohaterem! Stinger, gwiazda porno i bawidamek, dowiódł, że to jest możliwe!
Plusy i minusy.
Uwielbiam Mię Sheridan, bez dwóch zdań! Cenię ją za to, że potrafi stworzyć historie doskonałe (Archer, Kyland, Calder). Cenię ją za to, że potrafi tak dobierać słowa, aby zwykły, przygodny romans zmienić w coś wyjątkowego. Cenię ją za dobór słów oraz „smaczne” opisy scen erotycznych (smaczne w sensie nie wulgarne).
W przypadku „Stingera” największym plusem jest pomysł na fabułę i na przesłanie, że każdy może stać się kimś wyjątkowym i wartościowym. Poza tym, muszę przyznać, że spodobał mi się podział, jakiego dokonała autorka. Uważny czytelnik na pewno to wyłapie. Część pierwsza – romans, druga – dojrzewanie i dokonanie zmian w życiu, oczekiwanie, i część trzecia, w której autorka raczy nas wątkiem kryminalnym i z byłej gwiazdy porno tworzy prawdziwego bohatera.
Minusy? Nie ma ich chyba wiele. Głównie jest to trochę zbyt mało rozwinięty wątek kryminalny. Trochę za szybko tu pędziła akcja. Gdyby autorka ją zwolniła, dodając coś więcej, powieść byłaby idealna! A co najważniejsze? „Stinger” nie jest tak poruszający jak „Bez słów”! „Stinger” to świetna powieść, ale nie wydusi z Was tylu łez co Archer. Jednak nie zniechęcajcie, gdyż kolejne książki Mii Sheridan z pewnością Was poruszą, złamią Wam serca i pokażą Wam inny świat!

Polecam! Polecam i jeszcze raz polecam!
Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego dziękuję Grupie Wydawniczej Helion S.A.


Moja ocena: 6/6
Autor: Mia Sheridan
Gatunek: Literatura kobieca
Wydawnictwo: Septem
Ilość stron: 407
Data wydania: 16-03-2016
Nr ISBN: 978-83-283-2023-9