poniedziałek, 3 sierpnia 2015

# 12. „Wierszopełki” Dorota Chioma




„Wierszopełki” to „zbiór wierszyków dla milusińskich na jesień i zimę” wydane nakładem Oficyny Wydawniczej „Impuls”. Autorką jest Dorota Chioma, mama dwóch chłopców, mieszkająca od 2006 roku w Londynie i angażująca się w pomoc polskim dzieciom na terenie Wielkiej Brytanii, z wykształcenia pedagog. Obecnie pracuje jako wykładowca pedagogiki na jednej z londyńskich uczelni i przygotowuje nauczycieli do pracy z dziećmi w angielskim systemie oświaty.
„Wierszopełki” są przeznaczone dla najmłodszych dzieci. Rymowanki przeprowadzają je przez kolejne etapy dnia, ucząc dbania o zabawki, o higienę osobistą oraz jak zachować zdrowie i zdrowo się odżywiać. Opowiadają o świętach przypadających w okresie jesienno zimowym, takich jak Helloween, Boże Narodzenie, czy przedszkolny bal przebierańców.
„Wierszopełki” to dwanaście tematycznych wierszyków. Każdy z nich opatrzony jest kolorowymi ilustracjami, wykonanymi przez Beatę Mostowską, adekwatnymi z tematyką utworu. Tak więc do wierszyka zatytułowanego „Zabawki” dołączono ilustrację pokoju dziecięcego, w którym dziewczynka sprząta swoje skarby, układając misie na półeczkach, zbierając klocki do kartonika, a kredki do kubeczka. Natomiast czytając wierszyk „Czyścioszek”, dzieci zobaczą ilustrację łazienki, a w niej wszelkie przybory, potrzebne dla zachowanie czystości – wanna, szczotka i pasta do zębów, grzebień oraz:
„(…) mydlane bąbelki –
Brudu nieustraszone niszczycielki.”
„Wierszopełki” to gwarancja miło spędzonego czasu z dzieckiem na czytaniu, podziwianiu zabawnych rysunków oraz na dyskusji o tym, czego dzieci się nauczyły z tej książeczki.
Polecam tę pozycję wszystkim rodzicom, nie tylko mamom, którzy chcą miło i pożytecznie spędzić czas ze swoimi małymi pociechami. Wiadomo przecież, że to rodzice kształtują młodego człowieka, a „Wierszopełki” to mądra i przyjemna lektura dla tych najmłodszych. Bawmy się z naszymi dziećmi i czytajmy takie książeczki, które ich czegoś nauczą – takie jak „Wierszopełki” Doroty Chiomy, gdzie nauka odbywa się przez zabawę.
Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi sztukater.pl oraz Oficynie Wydawniczej „Impuls”.